|
Start | Plany wypraw | Ogłoszenia | Archiwum | Forum | Linki | Kontakt |
|
|
Sekcje: górska | wysokogórska | narciarska | kolarska | kajakowa |
|
|
Archiwum górskie wysokogórskie narciarskie rowerowe kajakowe chronologicznie: rok 2010 rok 2009 rok 2008 rok 2007 rok 2006 rok 2005 rok 2004 rok 2003 rok 2002 rok 2001 lata 1997-2000 |
W roku 2001 byliśmy na takich oto wycieczkach:12.2001- Beskid Makowski (WiGiLia). Mimo zasp po pas i siarczystego mrozu była nas rekordowa liczba (dziękujemy wszystkim za liczne przybycie). Dziękujemy też za smakołyki i przede wszystkim za wspaniałą atmosferę spotkania :-) Zdjęcia:11.2001- Beskid Wyspowy - zdobywanie jego najwyższego szczytu i paru szczytów pomniejszych (już w zimowej szacie!) w miłym, międzynarodowym towarzystwie. Po drodze "zaliczyliśmy" też Diabelski Kamień, który podobno szczęście przynosi, i parę knajpek z wyborną beskidzką kuchnią. Zdjęcia:10.2001- Bieszczady - wyjątkowe o tej porze roku. Zwiedzaliśmy prekrasne połoniny i przełęcze. Niestety nie widzieliśmy niedźwiedzi, których podobno conajmniej po jednym na każdym bieszczadzie. W drodze powrotnej zajrzeliśmy do Komańczy i uroczego Biecza. Zdjęcia:09.2001- Jura Krakowsko-Częstochowska. Tym razem spotkały się połączone siły GiLa i Boskich Ciał Warszawskich. Wspólnie wybraliśmy się na wycieczkę w okolice Podlesic. Zajrzeliśmy w czeluść jaskiń, wspięliśmy się na wiele skał, bielejących wśród nieczęstych w Jurze lasów. Odwiedziliśmy źródła krystalicznej jurajskiej wody i jezioro w Poraju, a potem wracaliśmy leśnymi ścieżkami, by wieczorem zasiąść na wieczorku zapoznawczym, który pod wodzą Adama ostatecznie zjednoczył grupę. W niedzielę zaatakowaliśmy zamek w Morsku, a potem ukradliśmy kilka wspaniałych słonecznych chwil wśród bujnych traw, gdzie naprawdę chciało się żyć...08/09.2001- Słowacja. Wędrowaliśmy po różnorodnych szczytach Wielkiej Fatry, gdzie wapienne ostre skały przeplatane lasem spadają w pełne szmeru potoków doliny, a wielkie kopy przypominające Bieszczady nadal brzęczą dzwonkami krowich stad. W Schronisku pod Boriszowem słowacka kapustnica smakuje wybornie, a rozległe panoramy spod schroniska nie mają sobie równych. Potem były Niskie Tatry rozcinające swym długim grzbietem morza gór. Udało nam się tam zwiedzić największą słowacką Jaskinię Martwych Nietoperzy i stanąć na najwyższym szczycie - Dziumbierze. Już planujemy następne wyjazdy do pełnej pięknych gór, gościnnej Słowacji...08.2001- Spływ kajakowy po rzece Ełk. Najpierw jeziora, biwak na wyspie, zachody słońca, szuwary i cisza wodnego rezerwatu. Nie zabrakło też ogniska i wieczornych śpiewów. Potem rzeka, początkowo w korytarzu z zielonych roślinnych ścian, potem już tylko kalejdoskop kolejnych brzegów. Czaple, kormorany i szmaragdowe zimorodki, stada ryb przepływających pod dnem kajaków i niespieszna wędrówka wodną drogą. Czasem tylko zwalony pień albo stara śluza zmuszały do odrobiny wysiłku. Świat inny niż górski, ale jakże piękny - zwłaszcza latem...07.2001- Rowerowa wędrówka po Ziemi Lubuskiej i Wielkopolsce to stare kamienne i drewniane kościółki, pałace opuszczone lub żyjące na nowo, sosnowe lasy i piaszczyste drogi, potem znów upragniony wtedy asfalt, trochę jezior, muzea, wieczorne śpiewy przy gitarze i noclegi w namiotach lub nawet w klasztorze ;-). A przede wszystkim wolność podróżowania gdzie tylko dusza zapragnie, słońce i wiatr (oby zawsze w plecy). Było odlotowo!06.2001- Tatry. Zakopane przywitało nas mżawką, ale góry były łaskawsze! Wilgotna po deszczu dolina Jaworzynki, chmurny Kościelec i ciche Stawy Gąsienicowe, a w niedzielę słoneczna Orla Perć, dały prawdziwie górską satysfakcję. Szkoda było wracać...05.2001- Pieniny - w ten piękny słoneczny weekend prezentowały się wspaniale, zadziwiając bogactwem przyrody i krajobrazów. Zdobyliśmy Sokolą Perć i Trzy Korony. Spotkaliśmy się z kolegami ze Słowacji. Z innych atrakcji wymienić trzeba zjazd na rowerach do Czerwonego Klasztoru i wędrówkę po Małych Pieninach.04/05.2001- Strazovske Vrchy (Słowacja). Piękna pogoda nie opuściła nas ani na chwilę. Przeszliśmy grzbietem Strażowskich Gór i południowej części Małej Fatry nurzając się w świetlistych bukowych lasach pełnych kwiecia, oglądając ze sterczących skał bezkresne panoramy i słuchając gitary na wieczornych biwakach. Podtrzymaliśmy nasze słowackie kontakty. Wyjątkowo dopisały dziewczyny (połowa składu).04.2001- Odwiedziliśmy kolegów ze Słowacji. Pogoda nie rozpieszczała, ale humor dopisywał. Zwiedziliśmy m. in. Trencin z jego pięknym zamkiem i starym miastem utrzymanym we wzorowym porządku. Zasmakowaliśmy w słowackiej kuchni i słowackich browarach. Wędrowaliśmy przez góry i lasy, a gitara pobrzmiewała w rytm polskich i słowackich piosenek. Jak zawsze - warto było!03/04.2001- Dolinki Podkrakowskie i Ojcowski Park Narodowy. Była prawdziwa wiosna! Zwiedziliśmy Dolinę Racławki, Dolinę Kobylańską i Będkowską oraz Ojcowski Park Narodowy. Kwitnące przylaszczki i podbiały, stada śpiewających ptaków i wygrzewanie się na słońcu nad Sąspówką na pewno długo będą w naszej pamięci. A strome podejścia i skałki przypominają, że i na Jurze można pochodzić jak w wysokich górach.02.2001- Beskid Mały - Łamana Skała, jaskinia Komonieckiego, Leskowiec. W piątek nocne podejście pod gwiazdami do chaty. W sobotę oglądaliśmy skałki, lasy, wąwozy, wodospady i jaskinie. Nocleg w schronisku PTTK. W niedzielę przy pogodzie prawie wiosennej zejście południowymi stokami do Lachowic. Widoki z Leskowca aż po Gorce i Babią Górę.01.2001- Byliśmy liczną grupą w Gorcach. Trasa: Obidowa - Stare Wierchy - Maciejowa. W niedzielę część osób zeszła spacerkiem do Rabki, a amatorzy górskich wyczynów zdobyli Turbacz i zakończyli wyprawę w Nowym Targu. Atrakcje: piękna pogoda, wspaniałe widoki (m. in. na zimowe Tatry), oraz koncert gitarowy w wykonaniu Hikera w schronisku. Powrót na górę strony
|
| poleć nas znajomym | dodaj do ulubionych | startuj z GiLem! | zamów informację | poinformuj o linku | |